Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi koszmar67 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 99590.42 kilometrów w tym 23.59 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.83 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

Statystyki zbiorcze na stronę
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl Zalicz gminę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy koszmar67.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Codzienność

Dystans całkowity:46125.39 km (w terenie 15.59 km; 0.03%)
Czas w ruchu:1483:47
Średnia prędkość:23.34 km/h
Maksymalna prędkość:21.96 km/h
Suma podjazdów:86531 m
Suma kalorii:300 kcal
Liczba aktywności:3587
Średnio na aktywność:12.87 km i 0h 34m
Więcej statystyk
  • DST 15.34km
  • Podjazdy 81m
  • Sprzęt Marin Lombard 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do domusiu

Poniedziałek, 15 stycznia 2024 · dodano: 15.01.2024 | Komentarze 0




   Śnieg nie sypał ale za to wiało jak czort! Trzeba było mocno trzymać kierownicę :-).
Kategoria Codzienność, Do 50


  • DST 10.95km
  • Podjazdy 39m
  • Sprzęt POSKŁADANIEC
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracusi

Czwartek, 11 stycznia 2024 · dodano: 12.01.2024 | Komentarze 0



   Leniwie.
Kategoria Codzienność, Do 50


  • DST 11.89km
  • Podjazdy 60m
  • Sprzęt POSKŁADANIEC
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do domusiu

Czwartek, 11 stycznia 2024 · dodano: 12.01.2024 | Komentarze 0




   Trochę mniej leniwie.
Kategoria Codzienność, Do 50


  • DST 8.66km
  • Podjazdy 58m
  • Sprzęt POSKŁADANIEC
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracusi skrótowo

Piątek, 5 stycznia 2024 · dodano: 05.01.2024 | Komentarze 0




   Zima trwa. Niestety.


   

Kategoria Codzienność, Do 50


  • DST 9.22km
  • Podjazdy 47m
  • Sprzęt POSKŁADANIEC
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do domusiu

Piątek, 5 stycznia 2024 · dodano: 05.01.2024 | Komentarze 2



   Mróz, już nie tak ślisko i piękne słońce. Zima ma różne oblicza ale i tak jej nie lubię.
Kategoria Codzienność, Do 50


  • DST 7.36km
  • Podjazdy 27m
  • Sprzęt POSKŁADANIEC
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracusi skrótowo...

Czwartek, 4 stycznia 2024 · dodano: 04.01.2024 | Komentarze 0




...Bo totalna ślizgawka!!! :-(
Kategoria Codzienność, Do 50


  • DST 5.97km
  • Podjazdy 27m
  • Sprzęt POSKŁADANIEC
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do domusiu skrótowo...

Czwartek, 4 stycznia 2024 · dodano: 04.01.2024 | Komentarze 0

   


   ... Bo w marznącej mżawce.
Uff... dojechałem cało! ;-)
Kategoria Codzienność, Do 50


  • DST 15.31km
  • Podjazdy 52m
  • Sprzęt Marin Lombard 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracusi

Środa, 3 stycznia 2024 · dodano: 03.01.2024 | Komentarze 0




   Pogoda fatalna. Wieje, zimno, sypie jakieś drobne białe coś.
Mój dzisiejszy udział w "latarkach" stoi pod wielkim znakiem zapytania.


  
Kategoria Codzienność, Do 50


  • DST 5.96km
  • Podjazdy 32m
  • Sprzęt Marin Lombard 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do domusiu skrótowo...

Środa, 3 stycznia 2024 · dodano: 04.01.2024 | Komentarze 0




...Bo dzisiaj "Latarkowy wtorek w środę" (Nr # 1/2024) i wielki powrót Marka! :-)
Zaczyna się ślizgawka!!! :-(
Kategoria Codzienność, Do 50


  • DST 60.00km
  • Podjazdy 336m
  • Sprzęt POSKŁADANIEC
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Latarkowy wtorek w środę # 1/2024 - Jaz w Kupinie i... WIELKI POWRÓT MARKA!

Środa, 3 stycznia 2024 · dodano: 04.01.2024 | Komentarze 0




   Pomimo nieciekawych prognoz zapowiadających powrót znienawidzonej przeze mnie zimy, wypadało pojawić się na tych "latarkach". Bo to i powrót latarkowego kierownika Marka i niezwykle ciekawe miejsca do odwiedzenia - jaz na rzece Wąskiej oraz gospodarstwo agroturystyczne "Cicha Woda" . Stan dróg, że tak powiem... lekko nie nadający się do normalnej jazdy oraz "ociężałość" mojego POSKŁADAŃCA, spowodowały duże napięcie a w efekcie spore zmęczenie tą trasą. Sypiący momentami śnieg i wiejący dość mocno wiatr też nie pomagały. Jednak dwa odwiedzone miejsca w Kupinie oraz gościnność gospodarzy w pełni zrekompensowały wszelkie niedogodności.
   Było też zamarznięcie bloków SPD a w efekcie... malutka gleba przed pasłęckim cmentarzem, po której grupa zniknęła mi z oczu :-). Połączyliśmy się dopiero w Bogaczewie i szczęśliwie już razem (chyba tylko bez Andrzeja?) dojechaliśmy do mety.